Strona główna Objawienia Objawienie w Beauraing – Królowa niebios (Belgia, Beauraing 1932)

Objawienie w Beauraing – Królowa niebios (Belgia, Beauraing 1932)

Od 29 listopada do 1932 r. do 3 stycznia 1933 r. Maryja objawiła się w Beauraing 26 razy. Widziało Ją pięcioro dzieci: Fernande Voisin (15 lat), jej siostra Gilberte (13 lat) i brat Albert (11 lat), a także Andree Degeimbre (14 lat) i jej siostra Gilberte (9 lat).

Podczas tych objawień Matka Boża przedstawiła się jako Niepokalana Dziewica i Królowa Nieba. Z naciskiem wzywała do modlitwy i prosiła widzących, i pielgrzymów, żeby za pośrednictwem Jej Matczynego Serca uczestniczyli w tajemnicy Odkupienia.

Kila słów o Beauraing

Beauraing na początku lat 30-tych było niczym się nie wyróżniającym miasteczkiem, leżącym niedaleko granicy z Francją, około sześćdziesięciu mil od Brukseli. Spokój zakłócały jedynie przejeżdżające tamtędy pociągi.

Jednak rok 1932 był naznaczony także skutkami światowego kryzysu gospodarczego, czyli bezrobociem, kolejkami po żywność. Do Beauraing dotarł zza francuskiej granicy antyklerykalizm. Natomiast ze strony niemieckiej straszył Adolf Hitler.

Beauraing
Beauraing
fot. Jean-Pol Grandmont, CC BY 2.0

Objawienia maryjne w Beauraing – przebieg wydarzeń

29 listopada 1932 r. w zimny wieczór czworo dzieci udało się pod akademię prowadzoną przez Siostry od Doktryny Chrześcijańskiej, aby odebrać Gilberte Voisin ze szkoły. Dzieci te nie były przesadnie wykształcone jeśli chodzi o religię, ich rodzice nie przywiązywali do tego uwagi.

Dzieci z Beauraing
Dzieci z Beauraing
Źródło: salesianity.blogspot.com

Aby dojść do bramy, musieli przejść obok groty upamiętniającej wydarzenia z Lourdes. Grota ta znajdowała się na klasztornym dziedzińcu, jakby tuż pod wiaduktem.

Tego dnia stali wszyscy czworo pod bramą akademii i klasztoru, mocno dzwoniąc do drzwi. Albert, który właśnie patrzył na wiadukt zawołał: „Nad mostem idzie Panienka, cała w bieli!”. Dziewczynki, które były przyzwyczajone do jego żartów nie odwracały się. Jednak w końcu zaciekawiła je poważna mina chłopca.

Nad wiaduktem i grotą z Lourdes, wzniesioną na dziedzińcu klasztornym, kroczyła w powietrzu świetlista postać. Wyraźnie widać było, że się porusza.

Jedna z widzących tak później opisała jej wygląd: „Najświętsza Panienka była cała na biało; błękitny refleks zaczynający się na lewym ramieniu sięgał aż po skraj sukni. Widać było obłoczek znajdujący się w miejscu stóp, welon i złociste smugi światła, niebieskie oczy i złote serce w otoczeniu promieni zarysowujące się na piersi, kiedy na pożegnanie otwierała ramiona” (Pannet 2007: 88). Jednak teraz jeszcze dzieci nie dostrzegły Jej złotego serca.

Przestraszone zaczęły uderzać w drzwi. Siostra Valeria otworzyła bramę. Towarzyszyła jej Gilberte. Podniecone dzieci twierdziły, że na wiadukcie widzą Najświętszą Panienkę. Zobaczyła ją także Gilberte. Jednak siostra nie widziała niczego. Myśląc, że chodzi im o wizerunek Maryi z Lourdes, powiedziała że posąg przecież nie może się poruszać i zamknęła bramę.

Cała piątka szybko uciekła, byle dalej od świetlistej postaci. Co jakiś czas któreś z nich się odwracało i nadal widziało kobietę w bieli. Po powrocie do domów, wszystko opowiedzieli swoim rodzicom, ale Ci zrobili im tylko awanturę i kazali iść spać.

Następnego dnia, tak jak poprzednio, czworo dzieci poszło pod akademię. Idąc po Gilberte zasłaniali oczy, bo bali się znowu ujrzeć Tę kobietę. Kiedy odebrali dziewczynkę i szli z powrotem podnieśli głowy, i zobaczyli dziwną postać. Kolejny raz postanowili opowiedzieć rodzicom co się stało.

Matka Degeimbre’ów obawiając się, że ktoś robi sobie żarty z jej dzieci, następnego dnia postanowiła pójść z nimi. Z panią Degeimbre poszło jeszcze kilku dorosłych.

Otoczyli oni to miejsce, a dzieci weszły na teren klasztoru. Tym razem (1 grudnia) Matka Boża ukazała się na ścieżce wiodącej od furty do bramy klasztoru. Gilberte również już wyszła i cała piątka widziała piękną młodą kobietę, która podniosła wzrok i ręce do nieba, po czym zniknęła.

Ani dorośli, ani zakonnice nie uwierzyli dzieciom, że te widziały Najświętszą Panienkę. Wywiązała się awantura.

Objawienie w Beauraing - Królowa niebios

Germaine Degeimbre nie dała jednak za wygraną. Odprowadziła dwie młodsze dziewczynki do domu, a z pozostałą trójką i kilkoma dorosłymi, którzy chcieli im towarzyszyć poszli ponownie na teren klasztoru.

Kiedy tylko tam dotarli troje dzieci padło na kolana i zaczęło odmawiać „Zdrowaś Maryjo”. Pani Degeimbre dostrzegła, że dzieci skoncentrowane są na jednym punkcie, więc podeszła do krzaku ciernistej róży, kiedy usłyszała głos córki: „Zatrzymaj się mamo, bo wejdziesz na nią”.

W tej chwili Matka Boska rozłożyła ręce i zniknęła. Dorośli jeszcze długo przeczesywali ogród, aby znaleźć tego, kto najwyraźniej zakpił sobie z ich dzieci, jednak nikogo nie znaleźli.

Figurka Matki Boskiej z Beauraing
Figurka Matki Boskiej z Beauraing