Strona główna Objawienia Objawienie w Przyłękowie (Polska, 1886)

Objawienie w Przyłękowie (Polska, 1886)

PODZIEL SIĘ

2 lipca 1886 r. w Przyłękowie Matka Boska objawiła się we śnie pasterzowi Wojciechowi Stefko. Miał on niewidomą od urodzenia córkę. Wszyscy już stracili nadzieję, że dziewczynka kiedykolwiek będzie widziała, nawet jej matka, tylko nie Wojciech. Często modlił się, aby Bóg uzdrowił jego dziecko.

Tego dnia wyszedł z owcami na halę. Było bardzo gorąco. Kiedy dotarł na miejsce był zmęczony. Wojciech położył się w cieniu pod krzewem i zasnął. We śnie był nadal na hali, ale zobaczył również swoją córkę Marysię. Razem z nią gdzieś szli. Zdziwił się bo dziewczynka nie potykała się tak jak zwykle na kamieniach, lecz szła pewnie. W którymś momencie dziewczynka odłączyła się od ojca i poszła w inną stronę.

Wołał za nią, lecz nie słyszała i w końcu zniknęła mu z oczu. Wtedy zobaczył niesamowitą jasność i jakąś postać stojącą blisko niego. Była to piękna kobieta. Nie miał najmniejszych wątpliwości, że widzi Matkę Boską. Odezwała się do niego. Wyraziła życzenie, aby w tym miejscu powstała kaplica. Powiedziała także, że jeśli powstanie tam kaplica Marysia odzyska wzrok.

Wojciech obudził się, zerwał na nogi i pobiegł do wsi. Zagnał owce do zabudowań i wybiegł, mówiąc żonie, że musi się zobaczyć z proboszczem. Ksiądz Makary Makowiecki mieszkał tuż przy kościele. Mężczyzna opowiedział księdzu wszystko co widział i słyszał od Matki Boskiej. Przekazał także Jej prośbę. Proboszcz nie chciał jednak angażować się w to przedsięwzięcie i doradził Wojciechowi poczekać.

Sanktuarium Najświętszej Marii Panny
Wspomożenia Wiernych w Przyłękowie – wnętrze

Sanktuarium Najświętszej Marii Panny Wspomożenia Wiernych w Przyłękowie – wnętrze
źródło: przylekow.sdb.org.pl

Wzburzony mężczyzna ani myślał pójść za tą radą. Jeszcze tego samego dnia powiadomił całą wieś o cudownym śnie jakiego doświadczył na hali. Sąsiedzi postanowili mu pomóc. Kilka dni później postawiono w miejscu objawienia kapliczkę z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej i Jezusa. Wojciech miał jednak świadomość, że nie jest to jeszcze spełnienie prośby Maryi. Modlił się i obiecał, że powstanie w tym miejscu kaplica.

Następnego dnia rano cała wieś poszła modlić się przed kaplicą. Kiedy dotarli na miejsce zobaczyli, że cała hala jest pokryta śniegiem, chociaż był lipiec. Uznali to za znak i w krótkim czasie już wszyscy byli zaangażowani w budowę kaplicy.

Objawienie w Przyłękowie

Oczyszczono plac i wbito pierwszy pal. Zdumienie ludzi było ogromne, kiedy wytrysnęła z tego miejsca woda. Wojciech pobiegł do wioski, aby sprowadzić córkę. Kiedy wrócił niosąc dziewczynkę, podszedł z nią do źródełka i obmył jej całą twarz, głowę i ręce wodą. Modlił się mocno i wtedy obietnica spełniła się. Marysię zabolały oczy, zaczęła rozpoznawać kształty, a po kilku dniach widziała już normalnie.

Po wybudowaniu kaplicy Wojciecha odwiedził proboszcz, który początkowo nie chciał brać udziału w budowie. Powiedział, że był na miejscu i obmył się wodą ze źródełka. Dolegliwości, które od tak dawna mu dokuczały nagle zniknęły. Ksiądz obiecał pomóc w zbieraniu funduszy na wykończenie kaplicy.

Sanktuarium Najświętszej Marii Panny
Wspomożenia Wiernych w Przyłękowie

Sanktuarium Najświętszej Marii Panny Wspomożenia Wiernych w Przyłękowie
fot. wikipedia.org

Bibliografia:

  1. M. Spiss, Objawienia maryjne w Polsce, Kraków 2007.
  2. http://przylekow.sdb.org.pl/historia/

Komentarze