Strona główna Objawienia Trzy objawienia Marii Królowej Polski, które otrzymał Sługa Boży Juliusz Mancinelli

Trzy objawienia Marii Królowej Polski, które otrzymał Sługa Boży Juliusz Mancinelli

PODZIEL SIĘ

Neapol, 14-08-1607

Dnia 14 sierpnia 1608 roku ojciec Juliusz Mancinelli był zatopiony w modlitwie w klasztorze Gesu Nuovo w Neapolu. Kiedy oddawał najgłębszą cześć Wniebowziętej, wówczas ukazała mu się w królewskiej purpurze Niepokalana Dziewica z Dzieciątkiem na ręku. U Jej stóp klęczał św. Stanisław Kostka. Ojciec Juliusz nigdy nie widział Marii w tak wielkim majestacie i zapragnął pozdrowić Ją tytułem, jakim jeszcze nikt Jej nie uczcił. Wtedy Najświętsza Panna powiedziała:

A czemu Mnie Królową Polski nie zowiesz? Ja to królestwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku Mnie pałają jego synowie.

Objawienie, które otrzymał Juliusz Mancinelli

Powiedziawszy to Bogarodzica jakby czekała na odpowiedź Wielebnego Sługi Bożego, który też zawołał: Królowo Polski Wniebowzięta – módl się za Polską!

Po tych słowach nasza Królowa i Pani miłośnie spojrzała na klęczącego u Jej kolan Stanisława Kostkę a potem na ojca Mancinellego i słodko rzekła: Jemu tę łaskę zawdzięczasz!

Ojcowie jezuici zbadali to objawienie i uznali je. Stąd, za zezwoleniem swoich przełożonych ojciec Juliusz przekazał wiadomość o tym objawieniu swemu przyjacielowi jezuicie w Polsce, Mikołajowi Łęczyckiemu. Za jego pośrednictwem wiadomość ta dotarła do króla Zygmunta III Wazy.

Dowiedział się o niej również ksiądz Piotr Skarga i cały zakon jezuitów. Wkrótce też rozgłosili, że sama Bogurodzica raczyła nazwać się i ogłosiła się Królową Polski i że wielkie rzeczy dla nas zamierza.

Była to rzecz niesłychana, albowiem żadnemu innemu narodowi chrześcijańskiemu łaska taka nie była dana ani przedtem ani potem.

Niewypowiedziany entuzjazm zapanował w Polsce. Zwracano uwagę na fakt, że ogłoszenie się Marii jako Królowej Polski zostało przekazane przez Włocha, kapłana jezuitę, aby nikt Polakom nie mógł zarzucić, że sami Polacy to wymyślili.

Kraków, 08-05-1610

W roku 1610 ojciec Juliusz wybrał się w pielgrzymkę do Polski, chcąc nawiedzić grób św. Stanisława biskupa, do którego miał wielkie nabożeństwo. Miał 73 lata kiedy podjął długą i trudną drogę z Neapolu do Krakowa. Gdy przybył do Krakowa, 8 maja 1610 roku, został powitany przez króla Zygmunta III Wazę razem z dworem.

Pierwsze swoje kroki skierował do katedry wawelskiej do grobu św. Stanisława biskupa. Padł krzyżem i modlił się za Polskę, dziękując Bogu za Polskę, Matkę Świętych. Gdy w czasie Mszy św. modlił się za pomyślność królestwa polskiego, ujrzał w wielkiej postaci Marię, w królewskim olśniewającym majestacie, która powiedziała do Niego te słowa:

JA JESTEM KRÓLOWĄ POLSKI. JESTEM MATKĄ TEGO NARODU, KTÓRY JEST MI BARDZO DROGI, WIĘC WSTAWIAJ SIĘ DO MNIE ZA NIM I O POMYŚLNOŚĆ TEJ ZIEMI BŁAGAJ NIEUSTANNIE, A JA CI ZAWSZE BĘDĘ, JAKOM JEST TERAZ, MIŁOŚCIWĄ.
(Vita Padre Julii Mancinelli, p. 116-117)

Objawienie, które otrzymał Juliusz Mancinelli

Neapol, 15-08-1617

Ojciec Juliusz wrócił do Neapolu. Po siedmiu latach, 15 sierpnia 1617 roku, po raz trzeci ukazała się Jemu NMP i powiedziała:

Juliuszu, synu mój! Za cześć, jaką masz do mnie, Wniebowziętej, ujrzysz Mnie za rok w chwale niebios. Tu jednak, na ziemi, nazywaj Mnie zawsze Królową Polski.

Objawienie, które otrzymał Juliusz Mancinelli

Na obrazach: Matka Boża ukazująca się św. Stanisławowi Kostce w wizjach o. Juliusza Mancinellego

*Juliusz Mancinelli

Trzy objawienia Marii Królowej Polski

Sługa Boży Ojciec Juliusz Mancinelli (Giulio Mancinelli SJ) urodził się w miejscowości Macerata we Włoszech 13 października 1537 roku a zmarł w Neapolu 14 sierpnia 1618 roku. Był zakonnikiem – jezuitą włoskim. Był mistrzem nowicjatu rzymskich jezuitów, tego samego w którym zmarł św. Stanisław Kostka. Był starszy od św. Stanisława o 13 lat. Wydaje się jednak, że to św. Stanisław Kostka był jego duchowym przewodnikiem. Był świadkiem życia i śmierci św. Stanisława w nocy z 14 na 15 sierpnia 1568 roku. Pełnił też funkcje rektora Kolegiów, był misjonarzem na Bałkanach – w Dalmacji i Bośni. W 1583 roku założył misję jezuicką w Turcji – w Konstantynopolu. Był również misjonarzem w Afryce. W latach 1585-1586 przebywał w Polsce w Kamieńcu Podolskim (obecnie na Ukrainie) oraz w Jarosławiu k/Krakowa. Był wychowawcą Andrzeja Gembickiego, sufragana krakowskiego. Był sławny ze swej świętości i darów Bożych, miał opinię proroka i cudotwórcy. Zakładał wiele dzieł miłosierdzia, a tam gdzie przybył, stwierdzano liczne nawrócenia. Kapłan ten odznaczał się wielkim nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu, Najświętszej Marii Panny oraz modlitwą za dusze w czyśćcu cierpiące, których wiele poszło do nieba za jego wstawiennictwem. Odznaczał się również wielkim nabożeństwem do świętych polskich, szczególnie do św. Stanisława biskupa oraz do św. Stanisława Kostki, którego świętość uznawał za jego życia i po śmierci, podobnie jak cały zakon jezuitów, który świętością Stanisława Kostki byt uradowany i zaszczycony. Modlił się za Polskę. Miał trzy objawienia Matki Bożej jako Królowej Polski. Jedno z nich było w Krakowie 8 maja 1610 roku. Po tych objawieniach, które zostały uznane zarówno przez papieża Aleksandra VII jak również przez Polaków, rozpoczęło się szerzenie kultu Królowej Polski Wniebowziętej. Treść tych objawień rozprowadzał m in. Kanclerz Wielki Księstwa Litewskiego Albrecht Radziwiłł z Nieświeża, w czym wspomagał go św. Andrzej Bobola, późniejszy autor tekstu Ślubów Lwowskich króla Jana Kazimierza, które odbyły się 1 kwietnia 1656 roku. W roku 1635 książę Albrecht Radziwiłł ogłosił drukiem książeczkę pt. Dyskurs nabożny z kilku słów wzięty o wysławianiu Najświętszej Panny Bogurodzicy Maryjnej. Treścią tej książeczki jest objawienie, jakie od Matki Bożej otrzymał o. Juliusz Mancinelli w Neapolu. W czasie tego objawienia Matka Boża powiedziała, że chciałaby być czczona tytułem KRÓLOWA POLSKI. Jest w niej napisane: Ma zlecone Polska nasza nabożeństwo do tej Córki Mariey, y wielkie odnosi dobrodziejstwa. Położe tu com słyszał dla ukontentowania pobożnych serc, y pobudzenia głębszej dewocyjej do Panny Bogarodzicy. Był zakonnik świątobliwy, któregom ja znał, Societatis Jezu, w Neapolu mieście włoskim, imieniem Julius Mancinelli. Ten tak się podnosił w bogomyślności, y w dziwnych rozmyślaniach, osobliwie ku Najświętszej Pannie, że też często z Nią rozmawiał, y cieszył oczy swoje jakie na tym placu niedoskonałości być mogło. Raz rozpalony będąc miłością duchowną y chcąc Ją nazwiskiem do serca Jej przypadającym nazwać, pytał, jakimby tytułem poczcić mogł, otrzymał respons od MARIEY, zow mie Królową Polską. Jeżeli tak jest, szczęśliwemi jesteśmy, y dobrze. Książeczka z tym wezwaniem Matki Bożej, aby czcić Ją jako Królową Polski, zrobiła ogromne wrażenie na ówczesnych Polakach, którzy od tego czasu nazywali NMP Królową Polski – ponad dwadzieścia lat przed Ślubami Lwowskimi! Książeczka ta była kilkakrotnie wznawiana i była czynnikiem rozpowszechniania nabożeństwa do Marii jako Królowej Polski.

Artykuł przedrukowany za zgodą Stowarzyszenia Najświętszej Panny Marii Królowej Polski (www.smkp.pl)

Komentarze

1 KOMENTARZ

  1. Dziekuje Ci Maryjo, Matko Boza ze zechcialas zostac nasza Krolowa, Krolowa Polski !!!! Chwala Panu za ten zaszczyt ! :))

Comments are closed.