Czy związek dwojga ludzi jest w oczach religii dobrem czy złem?

Czy związek dwojga ludzi jest w oczach religii dobrem czy złem?

PODZIEL SIĘ
Czy związek dwojga ludzi jest w oczach religii dobrem czy złem?

Każdy, kto chce być blisko Boga, zadaje sobie mnóstwo pytań, na które ciężko jest znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Jednym z takich pytań jest pytanie o związek dwojga ludzi. Z jednej strony religia chrześcijańska nawołuje do miłości, z drugiej jednak potępia jakiekolwiek przejawy fizycznego pociągu do drugiej osoby. A czyż można wyobrazić sobie miłość do mężczyzny czy kobiety bez jakiegokolwiek pociągu fizycznego? To właśnie jedno z tych trudnych pytań.

Zakochując się w kimś, zwykle chcąc czy nie chcąc, najpierw zwracamy uwagę na jego wygląd. Psychologia mówi, że o tym, czy dana osoba stanie się naszą drugą połową, decyduje kilka pierwszych sekund. Trudno więc zaprzeczyć, że największe znaczenie ma tutaj zewnętrzny wygląd, coś co w danej osobie nas przyciągnie lub nie. Już wtedy pojawia się jakiś zalążek przyciągania fizycznego, a co za tym idzie, pożądania. A to w oczach wiary chrześcijańskiej jest grzechem. Wychodzi więc na to, że zakochanie się w kimś nie jest do końca czyste i bezgrzeszne, opiera się bowiem w dużej mierze na fascynacji zewnętrznym wyglądem, hołduje więc próżności, a więc jest grzechem. Wchodzimy w błędne koło, z którego bardzo trudno jest wyjść z jednoznacznym wyjaśnieniem.

Załóżmy, że dwoje ludzi jest już razem. Pomińmy tutaj aspekt samego zakochania, pierwszej fascynacji. Przyjmijmy, że jedna osoba zafascynowała się osobowością drugiej, jak w prawdziwie romantycznym filmie. Weźmy na przykład randkę takich dwóch osób. Zgodnie z wiarą, nie może być mowy o jakimkolwiek pożądaniu drugiej osoby. Jak mężczyzna, zakochany w kobiecie, pięknie ubranej, wystrojonej na okazję randki, może nie odczuć absolutnie żadnego pożądania wobec swojej wybranki? Tutaj właśnie zaczyna się fenomen prawdziwej wiary.

Czy związek dwojga ludzi jest w oczach religii dobrem czy złem?

Religia chrześcijańska wcale nie zakłada braku pokus. Mózg człowieka jest skonstruowany w taki sposób, że pożądanie jest w zasadzie normą, instynktem, który zapewnia przetrwanie gatunku. Od człowieka jednak zależy, czy będzie on nad tym instynktem panował. Człowiek jest jedyną istotą, która panuje nad swoimi popędami. W przeciwieństwie do zwierząt, którymi rządzą instynkty przetrwania, człowiek wyposażony został w rozum. To dzięki niemu możemy sami kierować swoimi poczynaniami.

Weźmy więc przykład randki. Mężczyzna widząc piękną kobietę odczuje pożądanie. Nie można tego uniknąć. Jednak tutaj właśnie zapalić powinna się czerwona lampka. Wiara chrześcijańska zabrania pożądliwości i nieczystości. Zapanowanie nad tymi instynktami jest możliwe tylko wtedy, kiedy wiara jest naprawdę silna.

Podsumowując, związek dwojga ludzi to prawdziwy egzamin z wiary. Od nas zależy, co wygra. Czy zasady, wpajane nam od dziecka, zgodne z nauką Kościoła, czy chwilowe fascynacje i uleganie instynktom, prowadzącym do ziemskiego szczęścia i spełnienia.

/D/

Czy związek dwojga ludzi jest w oczach religii dobrem czy złem?

Komentarze

BRAK KOMENTARZY

Comments are closed.